Twoje Militaria

ASG, wiatrówki i sprzęt outdoor

Celowniki do ASG i wiatrówek: kolimator, luneta i pułapka odrzutu

Kolimator tubusowy z montażem na szynę Weaver 22 mm

Optykę wybiera się zwykle oczami, a płaci za to portfelem drugi raz. Do repliki ASG i do wiatrówki sprężynowej pasują zupełnie inne rzeczy, choć w sklepie leżą na tej samej półce i wyglądają podobnie. Największy koszt nie bierze się z nietrafionego wyboru między kolimatorem a lunetą. Bierze się z lunety, która nie została zaprojektowana pod odrzut sprężynówki – i rozsypuje się w środku po kilkuset strzałach.

Trzy rodzaje celowników

Wybór zaczyna się od pytania, na jakim dystansie i w jakim tempie strzelasz. Przyrządy mechaniczne, czyli muszka i szczerbinka, są na wyposażeniu większości replik i wiatrówek. Nie wymagają baterii, nie gubią zera i nie mają czego zepsuć. Wielu doświadczonych graczy zostaje przy nich świadomie.

Trzy rodzaje celowników i ich zastosowanieTrzy kolumny. Przyrządy mechaniczne: muszka i szczerbinka, bez baterii, do bliskiego dystansu. Kolimator: świecący punkt bez powiększenia, celowanie obuoczne, do ruchu i bliskiego dystansu. Luneta: powiększenie, siatka celownicza i regulacja paralaksy, do precyzyjnego strzału do tarczy z podparcia.Przyrządy mechaniczneKolimatorLunetabez baterii, nic do zepsuciabliski dystanspunkt bez powiększeniaruch, celowanie obuocznepowiększenie i paralaksatarcza, strzał z podparciaNie ma tu lepszego i gorszego. Jest tempo strzelania i dystans.
Zwróć uwagę na środkowy obrazek. Kolimator pokazuje punkt, a nie powiększony cel – dlatego działa w ruchu i dlatego przestaje pomagać, gdy cel jest daleko i mały.

Kolimator wyświetla świecący punkt nałożony na obraz celu i nie przybliża niczego. Właśnie dlatego strzela się z niego obuocznie, bez zamykania jednego oka, i dlatego sprawdza się w ruchu i na bliskim dystansie. Występuje w wersji tubusowej, lepiej chroniącej soczewkę, oraz otwartej, lżejszej i o niższym profilu. Konstrukcje holograficzne dają wyraźniejszy obraz przy słabym świetle.

Luneta przybliża cel, ma siatkę celowniczą i zwykle regulację paralaksy. Kolimator jej nie zastąpi tam, gdzie liczy się trafienie w mały cel na dystansie, bo bez powiększenia po prostu go nie rozróżnisz. W drugą stronę też to nie działa. Luneta w dynamicznej grze to sposób na zgubienie celu z pola widzenia. Osobną kategorią są konstrukcje o zmiennym powiększeniu, zaczynające się od jednokrotnego, które próbują pogodzić oba zastosowania w jednej obudowie.

MOA, paralaksa i inne skróty z opisu

MOA, czyli minuta kąta, służy w opisach do dwóch rzeczy naraz: opisuje wielkość świecącego punktu w kolimatorze oraz skok regulacji w pokrętłach lunety. Jedna minuta kąta to mniej więcej 2,9 cm na 100 m. Skaluje się proporcjonalnie, więc na 25 m wychodzi z tego około 0,7 cm.

Przełożenie na praktykę jest proste. Punkt 4 MOA, typowy w budżetowych kolimatorach, zakrywa na dystansach gry wycinek rzędu jednego do dwóch centymetrów. Punkt 2 MOA zakrywa mniej i pozwala celować precyzyjniej, ale gorzej rzuca się w oczy przy szybkim składaniu się. W dynamicznej grze większy bywa wygodniejszy.

Paralaksa to zjawisko, przez które punkt trafienia przesuwa się względem siatki, gdy ruszysz głową za okularem. Lunety z regulacją paralaksy mają oznaczenie AO albo osobne pokrętło boczne i pozwalają ustawić ostrość na konkretny dystans. Przy wiatrówkach to ma znaczenie, bo strzela się blisko – jedno ze źródeł zaleca modele z regulacją działającą już od dziesięciu metrów, podczas gdy standardowe lunety bywają fabrycznie ustawione na dystanse znacznie większe.

Pułapka sprężynówki

Tu dochodzimy do rzeczy, o której poradniki o optyce do ASG w ogóle nie wspominają, a które kosztuje najwięcej. Wiatrówka sprężynowa niszczy lunety niezaprojektowane pod jej odrzut. Mechanizm jest specyficzny. Tłok rusza gwałtownie w jedną stronę, uderza w koniec cylindra i szarpie konstrukcję w drugą. Źródła nazywają to podwójnym odrzutem. Optykę projektuje się natomiast pod obciążenie działające w jedną stronę.

Dlaczego sprężynówka niszczy zwykłą lunetęSchemat. Po lewej odrzut jednokierunkowy: jedna strzałka w tył, luneta projektowana pod takie obciążenie. Po prawej odrzut dwukierunkowy wiatrówki sprężynowej: tłok rusza, uderza w koniec cylindra i szarpie konstrukcję w przeciwną stronę, więc luneta dostaje uderzenie w obie strony. Skutek to rozregulowana siatka i utrata zera.Odrzut jednokierunkowyoptykę projektuje się pod jeden kierunekSprężynówka: odrzut dwukierunkowytłok szarpie konstrukcję w obie stronySkutek w zwykłej lunecie: rozregulowana siatka i utrata zera.Szukaj oznaczenia springer rated albo airgun rated.
Kierunek pierwszego szarpnięcia źródła opisują różnie i to nie jest przypadek – zależy od konstrukcji. Praktycznie nic to nie zmienia, bo problemem jest sama dwukierunkowość, nie kolejność.

Skutek widać nie od razu. Zwykła luneta zaczyna gubić zero, siatka potrafi się przesunąć albo pęknąć, a wewnętrzne sprężyny regulacji rozregulowują się bez najmniejszego śladu na obudowie. Z zewnątrz sprzęt wygląda jak nowy. Dlatego przy wiatrówce sprężynowej szukaj w opisie oznaczenia springer rated albo airgun rated – producent deklaruje wtedy wzmocnienie pod ten typ obciążenia. Wiatrówki PCP tego problemu nie mają. Nie pracuje w nich tłok, więc nie ma czego szarpać.

Szyna i montaż

Zanim w ogóle spojrzysz na celownik, zmierz szynę. To pierwsza rzecz, która przesądza o zakupie, i najczęstsza przyczyna zwrotów. W wiatrówkach dominuje szyna 11 mm zwana jaskółczym ogonem – jedno ze źródeł określa jej udział na polskim rynku jako niemal całkowity. Repliki ASG i droższe konstrukcje PCP mają zwykle 22 mm w standardzie Weaver albo Picatinny. Bywa też 13 mm w wybranych markach. Suwmiarka rozstrzyga to w dziesięć sekund, a taśma miernicza w niecałą minutę – byle nie mierzyć na oko, bo różnica bywa mniejsza, niż się wydaje.

Kolimator tubusowy z montażem na szynę Weaver 22 mm
Popatrz na podstawę, nie na tubus. Wysokość montażu decyduje o tym, czy przyłożysz policzek do kolby naturalnie, czy będziesz zadzierać głowę przy każdym strzale.

Montaż jest tą częścią zestawu, na której oszczędza się najczęściej i najbardziej się to mści. Zasada jest prosta. Montaż ma być klasy nie gorszej niż optyka, którą trzyma. Zero gubi się zwykle na montażu. Nie w celowniku. Przy wiatrówkach sprężynowych źródła zgodnie zalecają montaż jednoczęściowy, sztywniejszy od pary osobnych obejm, a jedno dokłada do tego kołek oporowy blokujący przesuwanie się optyki do tyłu pod wpływem odrzutu.

Przy dokręcaniu trzymaj się momentów podanych przez producenta montażu. Śruby obejm i śruby podstawy mają różne wartości, a dokręcanie „na czuja” kończy się albo zgniecionym tubusem, albo optyką, która przesuwa się przy strzale. Zabezpieczenie gwintów preparatem do śrub jest tu na miejscu.

Zerowanie krok po kroku

Zerowanie to dopasowanie linii celowania do realnego punktu trafienia. Procedura jest niemal identyczna dla lunety i kolimatora. Różni ją liczba pokręteł.

  1. Zacznij od zgrubnego ustawienia – wyceluj wizualnie i sprawdź, gdzie pada seria z bliska. Oszczędzasz w ten sposób amunicję i nerwy.
  2. Strzelaj z podparcia, seriami po trzy do pięciu strzałów, jednym rodzajem amunicji przez cały proces. Zmiana śrutu w połowie zerowania unieważnia wynik.
  3. Wyznacz środek grupy, nie patrz na pojedyncze trafienia. Rozrzut jest naturalny, a korygujesz środek.
  4. Kręć pokrętłami zgodnie z opisem – pokrętło elewacji odpowiada za pion, pokrętło windażu za poziom. Strzałki i litery mówią, w którą stronę pojedzie punkt trafienia.
  5. Przenieś tarczę na docelowy dystans – dla strzelania rekreacyjnego z wiatrówki źródła podają najczęściej okolice 25 m. Właściwy jest jednak ten, na którym realnie strzelasz.
  6. Potwierdź serią kontrolną i sprawdź zero ponownie po kilku sesjach. Nowy montaż potrafi się jeszcze osadzić.

Kolimator ma jeszcze jedną cechę, o której łatwo zapomnieć: działa na baterii. Sprawdzaj ją przed grą. Zapasową woź w kieszeni oporządzenia, bo martwy punkt w środku rundy zostawia cię z przyrządami mechanicznymi, o ile replika je jeszcze ma. Przy okazji sezonowego przeglądu warto sprawdzić dokręcenie montażu, tak samo jak resztę sprzętu opisaną w poradniku serwisowym.

Najczęstsze pytania

Kolimator czy luneta do repliki ASG?

Do gry kolimator. Nie przybliża, więc celujesz obuocznie i nie tracisz pola widzenia w ruchu, a na dystansach spotykanych w grze powiększenie i tak niewiele daje. Luneta ma sens przy strzelaniu do tarczy z podparcia, nie w dynamicznej rozgrywce.

Czy zwykła luneta wytrzyma na wiatrówce sprężynowej?

Zwykle nie na dłuższą metę. Sprężynówka daje odrzut dwukierunkowy, który rozregulowuje wnętrze optyki niezaprojektowanej pod takie obciążenie – luneta zaczyna gubić zero, a siatka potrafi się przesunąć. Szukaj oznaczenia springer rated lub airgun rated.

Co znaczy 4 MOA przy kolimatorze?

To wielkość świecącego punktu. Jedna minuta kąta to około 2,9 cm na stu metrach, więc punkt 4 MOA zakrywa na dystansach gry mniej więcej jeden do dwóch centymetrów. Mniejszy punkt celuje precyzyjniej, większy szybciej rzuca się w oczy.

Jaką szynę ma moja wiatrówka?

Najczęściej 11 mm, czyli jaskółczy ogon – to standard w większości wiatrówek na polskim rynku. Repliki ASG i droższe PCP mają zwykle 22 mm w standardzie Weaver lub Picatinny, a pojedyncze marki stosują 13 mm. Zmierz suwmiarką, zanim kupisz montaż.

Na jakim dystansie zerować?

Na tym, na którym realnie strzelasz. Dla rekreacyjnego strzelania z wiatrówki źródła najczęściej podają okolice dwudziestu pięciu metrów, ale zacznij od krótszego dystansu, żeby w ogóle trafić w tarczę, i dopiero potem ją odsuń.

Więcej o akcesoriach

Zobacz pozostałe artykuły o oporządzeniu i akcesoriach do ASG oraz wiatrówek.

Przeglądaj kategorię

Kolimatory, lunety i montaże na obie szerokości szyn znajdziesz w Ostry-Sklep.

Autor

Damian Maciejewski

Od 2010 roku prowadzi Ostry-Sklep.pl
sklep z nożami, akcesoriami outdoorowymi i sprzętem taktycznym, powiązany z bron-militaria.pl.
Ponad 200 tysięcy zrealizowanych zamówień, wyróżnienie eGazele Biznesu 2014.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *