Wiatrówka PCP (od pre-charged pneumatic, czyli zasilana wcześniej sprężonym powietrzem ze zbiornika) nie ma sprężyny ani tłoka, które trzeba by smarować. Łatwo więc uznać, że konserwacja sprowadza się do przetarcia lufy. Tymczasem w środku pracuje zbiornik pod ciśnieniem liczonym w setkach barów, zawór i komplet uszczelek, a instrukcje producentów stawiają przy nich kilka zasad, których złamanie kończy się korozją, rozerwanymi uszczelkami albo uszkodzonym zaworem. Ten tekst je zbiera, bo w poradnikach o konserwacji wiatrówek PCP zwykle dostaje jeden akapit.
Co w PCP jest inaczej niż w sprężynówce
W wiatrówce sprężynowej najwięcej błędów bierze się ze smarowania: za dużo oleju w komorze prowadzi do dieselingu, czyli zapłonu oparów oleju przy sprężaniu. Tego mechanizmu w PCP nie ma, bo nie ma tłoka, który sprężałby powietrze przy strzale. Powietrze jest już sprężone i czeka w zbiorniku, a przy każdym strzale zawór wypuszcza jego porcję na śrut.
To przesuwa punkt ciężkości konserwacji. W PCP liczą się trzy rzeczy: co wtłaczasz do zbiornika, w jakim stanie są uszczelki i zawór oraz jak obchodzisz się z ciśnieniem przy napełnianiu. Każdą z nich instrukcje producentów opisują dokładniej niż blogi.
Powietrze: suche i tylko powietrze
Instrukcja Air Arms, w polskim tłumaczeniu importera, stawia sprawę bez niedomówień: zbiornik napełnia się wyłącznie osuszonym powietrzem. Wtłoczenie zawilgoconego albo zanieczyszczonego powietrza może skończyć się korozją wnętrza zbiornika i elementów układu pneumatycznego, ich poważnym uszkodzeniem, a nawet zniszczeniem. Ta sama instrukcja zabrania napełniania zbiornika innym gazem.
Stąd bierze się rola osuszacza w pompce PCP i czystego powietrza w butli, o których pisaliśmy w tekście o napełnianiu PCP. Wilgoci w zbiorniku nie zobaczysz z zewnątrz. Jedynym zabezpieczeniem jest więc pilnowanie tego, co wtłaczasz.
Druga rzecz z tej samej instrukcji dotyczy portu ładowania, czyli króćca, do którego podłączasz końcówkę pompki albo butli. Zawór trzeba chronić przed zanieczyszczeniami i wilgocią, dlatego port zakrywa nakrętka. Zakładasz ją po każdym napełnieniu, bo brud zostawiony w porcie przy następnym pompowaniu pojedzie prosto w stronę zaworu.
Dlaczego nie do zera
Instrukcja Air Arms mówi coś, czego blogi zwykle nie tłumaczą. Zbiornik opisanego tam modelu powinien stale mieć w sobie około 30–35 barów, bo dopiero przy takim ciśnieniu zamyka się zawór. W tej konstrukcji zawór domyka ciśnienie w zbiorniku, a nie sam mechanizm.
Z tego wynika praktyczna wskazówka na wypadek, gdy zbiornik jednak się opróżnił. Jeśli przy napełnianiu pustego zbiornika słychać świst uchodzącego powietrza, instrukcja każe pompować dalej, aż zawór uszczelni się po przekroczeniu tego progu. Pomaga w tym napięcie sprężyny zbijaka zaworu, czyli elementu, który przy strzale uderza w zawór i go otwiera. Robisz to, przeładowując dźwignię zamka.
Manometr i napełnianie
Manometr to wskaźnik ciśnienia w zbiorniku. Przy napełnianiu masz zwykle dwa: jeden na wiatrówce, drugi na pompce albo zestawie do przetaczania z butli. Zdarza się, że pokazują różne wartości. Instrukcja Air Arms rozstrzyga to jasno: przy niewielkiej rozbieżności kierujesz się urządzeniem, które pokazuje wyższe ciśnienie, a przy znacznej przerywasz napełnianie i sprawdzasz, który przyrząd kłamie.
Górną granicę ciśnienia podaje instrukcja konkretnego modelu. W obu przejrzanych instrukcjach, Air Arms i Diany, dla opisanych tam wiatrówek wynosi ona 200 barów, a obie ostrzegają, że przepełnienie grozi rozerwaniem uszczelek, uszkodzeniem zaworu, a nawet wybuchem zbiornika. Twoja wiatrówka może mieć inną wartość, dlatego tej liczby nie przenoś na inny model.
Obie instrukcje powtarzają też zasadę znaną z poradnika o napełnianiu: przed odłączeniem końcówki odpowietrzasz układ. Dlaczego? Instrukcja Diany wyjaśnia: wąż pod ciśnieniem po odłączeniu może się gwałtownie wyginać i zranić. Przy napełnianiu z butli ta sama instrukcja każe robić to powoli, żeby nie nagrzewać powietrza.
Smarowanie i lufa
Instrukcja Air Arms mówi, że smarowanie jest potrzebne tylko w miejscach wskazanych: jedna, dwie krople na pracujący element dźwigni zamka, rozprowadzone kilkoma ruchami dźwigni, a nadmiar zbiera się suchą ściereczką. W modelach z dźwignią boczną smaruje się jej trzpienie. Nic więcej.
Przy zaworach i uszczelkach obowiązuje ta sama zasada co w całym sprzęcie pneumatycznym: olej silikonowy, w minimalnej ilości. Poradnik strzelse.pl zwraca uwagę, że nadmiar oleju może zatkać kanały, a bezpieczne dla PCP jest tylko suche, czyste powietrze i silikon. Oleje mineralne szkodzą gumie, o czym szerzej piszemy w tekście o uszczelkach.

Z lufą jest kłopot, bo źródła mówią co innego. Instrukcja Air Arms każe czyścić przewód lufy miękkim wyciorem po każdym strzelaniu i zabezpieczyć go środkiem do luf. Część poradników wiatrówkowych radzi odwrotnie: czyścić jak najrzadziej, dopiero przy objawach. Ten spór opisaliśmy szczegółowo przy konserwacji sprężynówki. Jeśli instrukcja twojego modelu mówi, jak czyścić lufę, trzymaj się jej, bo to jedyne źródło pisane pod twój egzemplarz.
Zewnętrzne części metalowe instrukcja każe przecierać suchą albo lekko naoliwioną ściereczką, w miejscach niedostępnych stosować preparat wypierający wilgoć, a drewniane łoże konserwować środkiem do drewna. Środków do metalu na drewno nie używasz, bo drewno może pękać albo się odkształcać.
Przechowywanie i objawy
- Zbiornik z ciśnieniem resztkowym, nie pusty. Poziom sprawdzasz w instrukcji swojego modelu.
- Nakrętka na porcie ładowania. Port zostaje zakryty także w szafie.
- Magazynek bez śrutu. Instrukcja Diany zaleca przechowywać go niezaładowany, żeby nie osłabiać jego sprężyny.
- Sucho i stabilnie. Wilgoć skrapla się na metalu, a przy PCP szkodzi także od środka.
- Po upadku sprawdź działanie, zanim znów zaczniesz strzelać. To też zalecenie z instrukcji Diany.
Najczęstszy objaw kłopotów to ciśnienie, które spada, choć nie strzelasz. Manometr pokazuje dziś mniej niż wczoraj, a wiatrówka stała w szafie. Poradniki wskazują wtedy na nieszczelne o-ringi (gumowe pierścienie uszczelniające) albo inne uszczelki zbiornika. Kroplę oleju silikonowego na uszczelkę portu możesz dać sam. Wymianę uszczelek zbiornika i zaworu zostawiasz serwisowi: instrukcja Diany zabrania samodzielnego demontażu, a obie wiążą nieautoryzowane naprawy i zmiany konstrukcji z utratą gwarancji.
Najczęstsze pytania
Czy można przechowywać wiatrówkę PCP z pustym zbiornikiem?
Lepiej nie. Według instrukcji Air Arms zawór domyka się dopiero przy pewnym ciśnieniu w zbiorniku, dla opisanego tam modelu około 30–35 barów. Przy pustym zbiorniku zawór nie trzyma: przy ponownym napełnianiu słychać świst uchodzącego powietrza i trzeba pompować dalej, aż się uszczelni. Poziom dla swojej wiatrówki sprawdź w jej instrukcji.
Czym smarować wiatrówkę PCP?
Olejem silikonowym, w minimalnej ilości, tylko w miejscach wskazanych w instrukcji, na przykład jedną–dwie krople na dźwignię zamka. Nadmiar może zatkać kanały, którymi płynie powietrze, a oleje mineralne szkodzą uszczelkom.
Manometr wiatrówki i pompki pokazują co innego. Któremu wierzyć?
Przy małej różnicy temu, który pokazuje wyższe ciśnienie, bo ta reguła chroni przed przepełnieniem. Instrukcja nie podaje progu, od którego różnica jest duża, więc gdy masz wątpliwość, przerwij napełnianie i sprawdź oba przyrządy.
Dlaczego ciśnienie w zbiorniku spada, choć nie strzelam?
Najczęściej przez nieszczelne o-ringi, czyli gumowe pierścienie uszczelniające, albo inne uszczelki zbiornika. Wymianę uszczelek zbiornika i zaworu zostaw serwisowi.
Czy do PCP można wtłoczyć inny gaz niż powietrze?
Nie. Instrukcja Air Arms zabrania napełniania zbiornika innym gazem i dopuszcza wyłącznie osuszone powietrze.
Więcej o wiatrówkach
Zobacz pozostałe poradniki o wyborze, amunicji i konserwacji wiatrówek.







Dodaj komentarz